grubośc strun a szybkość grania

Czyli jak, co, z czym i ile ćwiczyć.

grubośc strun a szybkość grania

Postprzez TomekEf 30 mar 2013, o 18:27

Witam serdecznie czy to jak grube są nasze struny do basu ma znaczący wpływ na szybkośc grania na insrumencie?
Gitarzysci.pl moje graty na sprzedaz na gieldzie muzycznej
TomekEf


Posty: 10
Dołączył(a): 25 mar 2013, o 14:42

Re: grubośc strun a szybkość grania

Postprzez h0uek 7 kwi 2013, o 19:47

To jest pytanie, na które najlepiej odpowie Michał Szergiel (już go o to poprosiłem mailem:), natomiast ja mogę wypowiedzieć się, jak to się ma w sprawie gitary, a mianowicie: grubość strun jest odwrotnie proporcjonalna do szybkości grania, tzn. im grubsze struny, tym trudniej się gra i tym trudniej jest zagrać "szybko i dużo" :) Warto jednak dodać, że im grubsze struny, tym potężniejsze brzmienie! :) Steve Ray Vaughan, z tego co słyszałem, na 13-tkach (co prawda stroił się w Eb, ale i tak pewnie nie grało się łatwo na takich strunach;), Robert Cray to samo... wystarczy porównać ich brzmienie do brzmienia choćby Walter'a Trout'a, żeby usłyszeć różnicę (Walter gra na 9-tkach:), choć ten ostatni maskuje je dużymi przesterami.
Avatar użytkownika
h0uek


Posty: 358
Dołączył(a): 8 gru 2009, o 22:41

Re: grubośc strun a szybkość grania

Postprzez Dopiero wstałem 7 kwi 2013, o 23:53

O to do mnie pytanie.

Mi nigdy nie robiła różnicy grubość strun przy graniu palcami.
Raczej naciąg, oraz wysokość nad progami robią większą różnicę. Przykładowo stalowe Ernie Balle 45 - 105 (standardowy rozmiar) są sztywniejsze niż Dean Markleye 50 - 110 - co dla mnie jest ważne, bo wolę grać na luźnych strunach.
Też każdy instrument inaczej reaguje na różne rodzaje, a wręcz marki strun. Gdy sam instrument ma dosyć sztywną konstrukcję (np szyjka idąca przez całość), to lepsze są struny o niskim naciągu, które lepiej "rozbujają" samą gitarę, z kolei instrumenty z przykręcaną szyjka wolą sztywniejsze struny.
Bardziej to w jaki sposób zachowa się bas - czy brzmi dynamicznie, równo wybrzmiewa itp ma większe znaczenie dla wygody, a co za tym idzie szybkości grania, niż sama grubość strun. Na dobrze ustawionym instrumencie można grać nawet na grubych strunach, byle były w miarę nisko nad progami. Metodą prób i błędów można dopasować odpowiednie struny do swojego stylu gry.

Z kolei w technice slap stosuje się cieńsze struny 40 - 95, albo cieńsze. Rzeczywiście jest wtedy wygodniej, bo łatwiej się podrywa struny.
Dopiero wstałem


Posty: 11
Dołączył(a): 30 sie 2012, o 09:57

Re: grubośc strun a szybkość grania

Postprzez KrzysiekSetlak 13 kwi 2013, o 20:23

Ciekawe pytanie, nigdy się na tym nie zastanawiałem, gram na 45-105, grałem wcześniej na cieńszych strunach, chociaż jestem na tym etapie nauki, a szczególnie byłem wtedy, że moja sprawność techniczna zmienia się dość szybko i bardzo trudno powiedzieć, w jakim stopniu wpływa na nią ćwiczenie i doświadczenie, a na ile grubość strun. Pewnie z resztą, skoro już jesteśmy w temacie ćwiczenia, powinienem powiedzieć mędrkowatym tonem, że 'jak będziesz ćwiczył, to na najgrubszych strunach zagrasz, co chcesz'. Nie mówię, że to nieprawda, bo jak najbardziej tak właśnie jest, ale wiem też, że trywialność tej odpowiedzi doprowadza do białej gorączki muzyków, a szczególnie tych, którzy nie są jeszcze starymi weteranami. Co mogę powiedzieć z całą pewnością, to to, że w stosunku do grania na gitarze, grubość strun na basie ma znacznie mniejsze znaczenie, bo po prostu technika jest inna, nie używasz tyle podciągnięć, vibrato i innych tego typu bajerów, w przypadku których grubość strun jest odczuwalna (czasem bardzo boleśnie ;) ). Grubość makaronu ma za to na pewno wpływ na brzmienie, i (subiektywnie!!!) uważam, że nawet jeżeli ma być trudniej grać na grubych strunach, to musisz się zastanowić, czy przypadkiem nie wolisz się pomęczyć trochę bardziej, żeby uzyskać mocniejsze, pełniejsze brzmienie (a może wręcz przeciwnie, zdecydujesz się na bardziej gryzący sound cieńszych strun). Ponieważ post jest długi, a ja w czasie jego pisania ciągle analizuję temat, właśnie do mnie dotarło, że właściwie może to działać też w drugą stronę, możliwe, że na cieńszych strunach będzie Ci się grało ciężej, ich mniejsza średnica powoduje, że ciężej je wyczuć, a mniejszy promień krzywizny sprawia z kolei, że trudniej będzie Ci umieścić palec w odpowiednim miejscu, tak żeby palec w pożądany sposób ześliznął się po strunie i wydał ładny dźwięk :) No i ostatnia sprawa - grubsze struny są masywniejsze, co skutkuje tym, że z jednej strony więcej pracy trzeba włożyć w poruszenie ich odpowiednio mocno, ale z drugiej strony 'rozszerza się' zakres siły przekladającej się na dynamikę, przez co łatwiej będzie wymierzyć odpowiednią siłę do uzyskania pożądanej dynamiki (nie wiem, czy to, co właśnie napisałem, jest w ogóle zrozumiałe, ale mniejsza o to). No i last but not least, jeżleli lubisz poslapować, to tutaj grubość struny zaczyna mieć znacznie większe i bardziej oczywiste znaczenie - cięższą strunę trudniej poderwać, a ponieważ dla początkujących basistów (o ile się za takiego uważasz ;) ) slap jest dość wysiłkową techniką, proponuję używać cięższych strun, żeby zmniejszyć... Ekhm... "Czynnik frustracji" podczas ćwiczeń (nie mówiąc już o tym, że mógłbyś nadwyrężyć ścięgna, gdybyś okazał sięza bardzo wytrwałym slapperem :D ) Potem oczywiście, w miarę stopniowego budowania coraz lepszej techniki, a po części również siły, będziesz mógł przesiąść się w miarę potrzeby na grubsze druty, czyniąc ich grubość zależną bardziej od tego, do jakiego brzmienia dążysz, a mniej od tego, na jakich jesteś w stanie wykręcić swoją partię.

Powodzenia w ćwiczeniach, niech bass będzie z Tobą ;)
KrzysiekSetlak


Posty: 102
Dołączył(a): 22 gru 2009, o 18:29


Powrót do Praktyka czyni mistrza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Webdesign