Ile czego ćwiczyć?

Czyli jak, co, z czym i ile ćwiczyć.

Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Kirkor 4 mar 2010, o 18:09

No właśnie, noszę się z tym pytaniem od jakiegoś czasu...
Jestem bardzo niezorganizowany, ćwiczę zazwyczaj najprzyjemniejsze (niekoniecznie najważniejsze) rzeczy. Nieraz mam tak, że siadam z gitarą i... Nie wiem co właściwie powinienem ćwiczyć. Dlatego mam prośbę do ekspertów na forum, czy mogliby zrobić rozpiskę ile czego ćwiczyć, żeby osiągnąć jak najlepsze rezultaty. Bo o ile mam do nauki nową piosenkę, to się jej uczę, ale jeśli mam trochę luzu, to jestem w rozsypce...
Mogę prosić o PRZYKŁADOWĄ rozpiskę?

Coś w tym stylu
Np. dla praktyki:
"pająki" 15 minut
ćwiczenie starych piosenek 20 minut
Ćwiczenie nowej piosenki 40 minut

Dodam, że przydałaby się też jakaś wskazówka co do teorii (czyli co jest najważniejsze dla poziomu średnio-zaawansowanego).
Obrazek
Kirkor


Posty: 295
Dołączył(a): 19 gru 2009, o 21:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Roman Tyczny 17 cze 2010, o 11:10

mój grafik wygląda tak


set 0

czytanie nut - 30 min.


X NIE MA PRZERWY


set 1 (rozgrzewka)

ćiczenie chromatyczne, różne kombinacje palców - 10 min.

pajączki, 2 różne wartośći rytmiczne - 10 min.

utwory o charakterze etiudowym (Ornithology, Relaxin at Camarillo) - 25 min.



set 2 (skale/improwizacja)

ćwiczenia skalowe (skala h moll)(podręcznik) - 15 min.

improwizacja: schemat blues'a (F/C) - 30 min.



set 3 (harmonia)

analiza harminiczna (Partita I - J.S. Bach) - 45 min.



set 4 i 5(materiał na próby)

2 x 45 min.



set 6 i 7 (utwory z lekcji)

2 x 45 min.







*grafik przewiduje 15 min. przerwy między każdym setem

GOOD LUCK! :)
Roman Tyczny


Posty: 282
Dołączył(a): 26 gru 2009, o 23:53

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Kirkor 17 cze 2010, o 13:49

Toż to zajmie pół dnia :P Ćwiczysz tak co dzień?

Liczyłem na coś, co trwa max 2 godziny :P
Obrazek
Kirkor


Posty: 295
Dołączył(a): 19 gru 2009, o 21:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Roman Tyczny 24 cze 2010, o 12:25

w takim razie może rozłóż sobie podobne sety na kilka dni
Roman Tyczny


Posty: 282
Dołączył(a): 26 gru 2009, o 23:53

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Kirkor 24 cze 2010, o 14:12

W sumie nad ćwiczeniami myślałem, żeby je jakoś dobrze zorganizować. Do tej pory po prostu grałem jakiś kawałek, potem coś do kuźni się uczyłem. Czasem dawałem przed tym rozgrzewkę albo inne ćwiczenie.
Obrazek
Kirkor


Posty: 295
Dołączył(a): 19 gru 2009, o 21:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez h0uek 27 cze 2010, o 19:57

Ja też dodam coś od siebie, choć na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie ma gotowej recepty dla wszystkich. Każdy musi sam zastanowić się co powinien ćwiczyć (np. dla kogoś, kto chce zawodowo zajmować się muzyką codzienne ćwiczenie czytania nut a vista powinno być rutyną; dla amatora już jednak niekoniecznie), oraz ile na jakie ćwiczenie poświęcić czasu (np. kiedy mam danego dnia na ćwiczenie 8 godzin, zawsze pierwsze 45 minut poświęcam na rozgrzewkę; kiedy jednak wiem, że dziś mogę pograć jedynie 3 godziny, wtedy rozgrzewam się przez 10 minut i staram się zająć w pozostałym czasie najistotniejszymi sprawami).

Poniżej przedstawiam listę umiejętności, które, moim zdaniem, warto uwzględnić w swojej codziennej pracy z instrumentem na poziomie średnio zaawansowanym.

1. Technika (można prace nad nią rozpocząć prostymi ćwiczeniami jak ćwiczenie chromatyczne lub pająki, potem rozwinąć o ćwiczenia skalowe, a na koniec "dobić się" jakimś trudnym technicznie, wrednym utworem ;).

2. Improwizacja (czy to na skali, czy na dźwiękach akordowych; warto jest znaleźć czas nie tylko na konkretne ćwiczenia improwizacyjne, ale również na samą improwizację).

3. Teoria (tutaj możemy zająć się wszystkim, co związane niebezpośrednio z gitarą, czyli: budowa akordów, analiza harmoniczna utworów, kształcenie słuchu itd.; warto jest zostawić sobie ten set albo na koniec, kiedy już nie dajemy rady grać, albo na jakiś nudny wykład;).

4. Praca na utworach (nic tak nie wzbogadza naszego arsenału jak podglądanie i kopiowanie innych gitarzystów; najlepiej, jak zawsze, mierzyć wysoko: jak rock – to u Jimmiego Page’a, jak blues – to u Jimiego Hendrixa itd.:)

5. Praca nad własnym repertuarem (czyli ostateczne zastosowanie swoich umiejętności w praktyce, jakim jest tak komponowanie autorskich utworów jak i aranżowanie gotowych kompozycji według własnego smaku).

6. Praca nad pozostałymi umiejętnościami (czyli wszystko to, co jest Wam potrzebne do satysfakcjonującej gry, a co nie łapie się pod wymienione wcześniej punkty: od ćwiczenia przepony, przez czytanie nut, po, tutaj przykład prosto z życia, wertowanie Zarysu Filozofii dla Matematyków ;)

Polecam ułożenie pracy nad w.w. kwestiami tak, aby na początku znajdowały się te najbardziej męczące i żmudne, abyśmy mogli do nich podejść ze świeżym umysłem i rękami . Stosowanie 15 minutowych przerw co 45 minut pracy zapewni Wam skupienie i efektywną grę przez wiele godzin ćwiczeń.

Aby móc ćwiczyć pewne aspekty gry, trzeba je najpierw zgłębić i omówić na lekcji, zatem na rozbudowany set trzeba sobie niejako zapracować. Jako że każdy z nas potrzebuje w danym momencie położyć nacisk na trochę inne zagadnienia w swoim ćwiczeniu, każdy musi skonstruować sobie własną rozpiszę ćwiczeń (ponownie polecam wykorzystać na to czas nudnych wykładów – w moim przypadku były to ćwiczenia z języka niemieckiego ;). Naturalną kwestią jest również to, że taki zestaw ćwiczeń będzie ewoluował i zmieniał się. Zarówno dlatego, że nie zawsze da się rozsądnie i praktycznie zaplanować pracę z gitarą z ołówkiem w ręki, będą się zmieniały też nasze potrzeby związane z codziennym ćwiczeniem; w jednym momencie ważna będzie dla nas technika, w drugim improwizacja, itd.

Na koniec: zachęcam do rozpisania sobie codziennych setów ćwiczeniowych i tak testowania ich w praktyce jak i podzielenia się pomysłami na forum. Nic nie zastąpi pracy nad czymkolwiek z gotowym planem działania stworzonym zanim jeszcze zrobimy „pierwszy krok”, nawet jeśli mielibyśmy pójść nie do końca według zamierzonej trasy…
Avatar użytkownika
h0uek


Posty: 358
Dołączył(a): 8 gru 2009, o 22:41

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Kirkor 27 cze 2010, o 22:09

O, to się nazywa rozbudowana odpowiedź :D Dzięki ;)

A więc pomyślę nad własnym setem, który (mam nadzieję) będzie dla mnie najlepszy.

Jeszcze pytanko: Ćwiczenia chromatyczne i pająki... Ile tego radzicie ćwiczyć? 45 minut łącznie starczy?

Cóż, muszę wreszcie się porządnie wziąć za ćwiczenia. Już wakacje, więc na brak czasu nie powinienem narzekać ;p
Obrazek
Kirkor


Posty: 295
Dołączył(a): 19 gru 2009, o 21:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Gohanzo 7 lip 2010, o 10:43

Myślę, że nie ma co się ograniczać czasowo. Moim zdaniem trzeba ćwiczyć tyle ile jesteśmy wytrzymać w koncentracji. Ja tak przynajmniej mam, że jak już za długo ćwiczę to ze znużenia zamykają mi się oczy, od razu jestem senny i zaczynam myśleć o wielu rzeczach nie związanych z gitarą :P Więc chyba lepiej poćwiczyć mniej, ale w pełnym skupieniu ;)
"Jeśli coś kochasz, to ta miłość ci się odwdzięczy" ;>
Avatar użytkownika
Gohanzo


Posty: 5
Dołączył(a): 7 lip 2010, o 10:10
Lokalizacja: Białystok

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez h0uek 7 lip 2010, o 14:21

Wiesz, z każdym elementem gry jest tak, że jeśli sprawia Ci kłopot, to warto go ćwiczyć więcej, a jeśli z czymś sobie świetnie dajesz radę, to pewnie lepiej jest odświeżyć daną umiejętność raz na jakiś czas, a w danym momencie poświęcić się rzeczom rzeczywiście wymagającym poćwiczenia.

Tak zatem, ja kilka lat temu ćwiczyłem pająki i chromatykę dobre pół godziny. Teraz poświęcam tym ćwiczeniom łącznie 5 minut u przechodzę do skal.

A co do czasu ćwiczenia - zależy jak ćwiczymy. Bo jeśli po 5-6 godzin dziennie, 5-6 dni w tygodniu, to nie ma sensu ćwiczyć inaczej niż z 45-minutowymi setami. Taki jest próg koncentracji większości z nas, do którego jesteśmy "wdrażani" od szkoły podstawowej, ćwiczyć dłużej bez przerw to, na dłuższą metę, strata efektywności, a w rezultacie i czasu.
Zdecydowanie zaś warto jest zrobić czasem dłuższą przerwę, jeśli set jest wyjątkowo męczący. Warto jednak, żeby przerwy były z założenia "nieproduktywne". Herbata i "nicnierobienie" znacznie lepiej nas odpręży niż telefon do kolegi albo rzut oka na wiadomości, o sprawdzaniu poczty nie wspominając ;)
Avatar użytkownika
h0uek


Posty: 358
Dołączył(a): 8 gru 2009, o 22:41

Re: Ile czego ćwiczyć?

Postprzez Sandra M. 10 lis 2010, o 19:52

http://mistrzgitary.pl/

nie wiedziałam, gdzie o tym napisać, a myślę, że ćwiczenia słuchu się przydadzą
Sandra M.


Posty: 106
Dołączył(a): 29 kwi 2010, o 18:12

Następna strona

Powrót do Praktyka czyni mistrza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Webdesign