Satriani - ciekawe solówki

Niesamowity! Oszałamiające wykonanie! Czy wy go kiedykolwiek słyszeliście? Nie? Ludzie! Podajcie link lub tytuł, a chętnie posłuchamy!

Satriani - ciekawe solówki

Postprzez KrzysiekSetlak 10 sty 2010, o 19:59

Siema!

Jako że jestem specjalistą od nudzenia o Satrianim i zachwycania się jego wszechstronnością, pomysłowością i oryginalnością (oraz tym, żę był kiedyś po prsotu "kolesiem ze sklepu muzycznego w Berkeley"): wrzucam kilka jego ciekawych solówek. To kawałki, które moim zdaniem są ciekawe, warto się ich nauczyć albo przynajmniej posłuchać.

Pozycja 1.: Crystal Planet. Zemsta wściekłego gitarzysty, kawałek ma konkretne tempo, szczególnie początek robi niezłe wrażenie, chociaż w rzeczywistości wszystko to jest dość proste do zagrania. Warto opanować, na pewno niezły trening wytrzymałościowy dla gitarowych sprinterów.

Pozycja 2.: Raspberry Jam Delta-V: moim zdaniem główna zaleta tego utworu to klimat - w zasadzie nie wiadomo, o co tu autorowi chodzi. Ale brzmi bardzo optymistycznie. Lubię, polecam :)

Pozycja 3.: Psycho Monkey - kolejny dziwny kawałek. Wpada w ucho, myślę że miło by się go grało... jakby się umiało :P Co oznacza, że czas najwyższy się nauczyć :)

Pozycja 4.: Z.Z.'a Song - Kojący, milutki i spokojny kawałek, uważam że jest niezły na początek przygody z gitarą. Żaden kickass w szalonym tempie, wyjątkowo jak na Satrianiego spokojny i prosty utwór.

Pozycja 5.: The mystical potato head groove thing - długością nazwy kojarzy mi się z dziełami renesansowych literatów. Świetna, pokręcona muza, ostatnio z Mistrzem Bartkiem porwaliśmy się na walkę z wiatrakami (czyżby? ;>), jaką jest opanowanie tappowanego fragmentu w tym utworze. Imho: bardzo sympatyczne wyzwanie, choćby opanować ten kilkusekundowy pasażyk po gryfie :) Tab jest gotowy i aż zachęca, żeby zahaczyć o ten temat na lekcji w Kuźni!

Pozycja 6.: One Big Rush - ten utwór lubię... no nie wiem, za co. Jest zupełnie zwyczajny, bez specjalnego wymyślania, po prostu kupa dobrego rocka, chyba to jest w nim tak świetne. Posłuchać warto, uczyć też się można, w większości jest całkiem znośny pod względem poziomu trudności.

Pozycja 7.: The Feeling - raczej ciekawostka, nie ciągnie mnie do grania tego kawałka, ale brzmi świetnie i sympatycznie się go słucha. Gitara rezofoniczna w akcji !!!

Pozycja 8.: Back to Shalla-bal - też zupełnie zwykły rock i też podoba mi się, dokładnie na tej samej zasadzie, co "One Big Rush". Jak się nie ma co grać, to można do tego podejść. Chociaż zdarzają się momenty, które wydają mi się nie do zagrania przez zwykłego śmiertelnika...

Pozycja 9.: If - znowu utwór, który nie ma w sobie nic szczególnego i przełomowego, a jednak bardzo go lubię. Powyżej wpadły już dwa takie, więc bez filozofii - po prostu powiem, że jest niezły.

Pozycja 10.: Down, down, down - rzadko kiedy przyczepia się do mnie jakiś kawałek utworu, nie licząc idiotycznych "przyśpiewek ludowych" zasłyszanych w radiu (to chyba jakaś choroba, im bardziej nie cierpi się tej popowej tandety, tym mocniej się do niewinnego człowieka klei...). Ale w przypadku tego kawałka przez dwa dni wlókł się za mną ledwie kilkusekundowy fragment, w którym partia solowa tak zgrywa się z podkładem, że zwyczajne dźwięki tworzą hipnotyzującą kompozycję... Tak naprawdę chyba nie jest to jakieś wyjątkowe dzieło sztuki, ale może warto posłuchać.

Pozycja 11.: Brother John - Niech mówi za mnie ta oto emotka: (0.o') <??>
Inaczej mówiąc- to jest dziwne! Tak dziwne, że aż magiczne. Do posłuchania. :)

Pozycja 12.: Ice 9 - nazwa może się wam z czymś skojarzyć. Książkowa molekuła, za której sprawą skuta lodem miała zostać cała ziemia. A mnie ten kawałek raczej nie chłodzi, wręcz przeciwnie. Jest niezły, żywiołowy, podoba mi się, chociaż nie jest to to, co tak naprawdę tygryski lubią najbardziej. Na pewno nie bardziej od tygrysic ;)

Pozycja 13.: Satch Boogie - czyżby to miał być flagowy kawałek Satrianiego? No nie wiem... Ale jest interesujący. znowu włoch pokazuje nam ojczysty temperament - niezłe tempo i nieco przypraw w postaci bridge'a odbiegającego nastrojem zupełnie od reszty utworu. Do posłuchania, nie próbujcie grać, bo grozi nadwyrężeniem stawów! xD

Pozycja 14.: The Extremist - mój faworyt, bez dwóch zdań, szczególnie wstęp przyprawia mnie o gęsią skórkę - po prostu genialne! Z punktu widzenia ucznia raczej mało interesujący utwór, ale jeżeli chcemy posłuchać czegoś energetyzującego w poniedziałek rano - to jest to!

Pozycja 15.: War - to chyba pierwszy kawałek Satrianiego, który w życiu słyszałem. Dobry, nawet bardzo dobry, skoro takiego marudę i pesymistę jak ja zdołał zainteresować (z reguły krytycznie podchodzę do nieznanej mi muzyki...)

Pozycja 16.: Cryin' - nazwa trochę nieadekwatna, ja bym go nazwał... hm... Dobrze, nie będę szukał nazw dla cudzych dzieł, ale nazwałbym go inaczej. Technicznie bardzo prosty, świetny do nauki i szlifowania techniki, poza tym ma niezły klimat i fajnie się go zarówno słucha, jak i gra.

Pozycja 17.: Rubina's Blue Sky Happines - radość w pigułce. Tutaj muszę naszego kolegę ze sklepu muzycznego w Berkeley pochwalić, wykazał się artystycznie, to niesamowite, jak dobrze przeniósł uczucie beztroskiej radości na struny gitary... Dobra, ale dość wzruszania się. Fajnie byłoby się tego kiedyś nauczyć, dobrze jest tego czasem posłuchać.

Pozycja 18.: Summer Song - sehr sympatisch. Mnóstwo energii w rockowym riffie i miałej solówie. Znowu - rzemiosło, ale solidne.

Pozycja 19.: Tears in the Rain - ładne, chociaż rzeczywiście smutne. Ale to niewątpliwie jeden z punktów mojej listy piosenek do nauczenia się i grania. Cóż, to chyba najlepsze, co mogę zagrać, jak ciocia (alegoria klimatu antyrockowego i nierozumiejącego innej muzyki, niż grzeczna, klasyczna balladka gitarowa) powie "A zagraj mi coś ładnego!"

Pozycja 20.: Why - łaaaa! Niesamowite! Kolejny majstersztyk Satrianiego. A zaraz za nim kolejne dwa, nie mniej świetne:

Pozycja 21.: Motorcycle Driver.

Pozycja 22.: New Blues - jak widać, pozwoliłem sobie na oszczędność w pisaniu, gdyż o tych trzech utworach można powiedzieć jedno - są świetne, rozpoznawalne i na pewno znalazłyby się w okolicach początku płyty, gdybym miał składać "The Best of Satriani".

I... Wygląda na to, że to koniec listy. Dla uściślenia dodam jeszcze, że absolutnie nie są ułożone w jakiejś konkretnej kolejności, np. od najlepszego do najgorszego - nie. Po prostu przeglądałem kolejne płyty i wybierałem po kolei te kawałki, które są moim zdaniem godne uwagi. A przy okazji aż łezka mi się w oku zakręciła, bo wreszcie przysiadłem i posłuchałem sobie Satrianiego, którego ostatnio rzadko mam okazję pomęczyć - czy to brak czasu, czy cokolwiek innego. Uroczo. Mam nadzieję, że coś z tej listy zostanie włączone do programu nauczania Kuźni, myślę że warto.

Dobra, to na tyle tego obszernego megaposta. Pozdrawiam, niech wasze gitary stroją, a Wielki Satriani czuwa nad Waszymi duszami! :D
Ostatnio edytowano 8 lut 2010, o 21:33 przez KrzysiekSetlak, łącznie edytowano 1 raz
KrzysiekSetlak


Posty: 102
Dołączył(a): 22 gru 2009, o 18:29

Re: Satriani - ciekawe solówki

Postprzez Da Masta 10 sty 2010, o 21:11

Wow!
Jest z czego wybierać :)
Natomiast nadal jestem ciekawe odpowiedzi na pytanie: "wymień jedną, najlepszą Twoim zdaniem solówkę Satrianiego". I właśnie nie najszybszą, nie najmroczniejszą, nie najradośniejszą - po prostu taką, która uważasz jest jego hymnem, solówką "flagową" ;)
Kieruje moje pytanie również do pozostałych odbiorców, nawet takich, którzy się "w Satrianim" nie specjalizują. Tym bardziej: może jak już ktoś słyszał jedynie jego jeden lub dwa numery, to może są to właśnie takie jego muzyczne "wizytówki"?
Da Masta


Posty: 22
Dołączył(a): 30 gru 2009, o 01:15

Re: Satriani - ciekawe solówki

Postprzez KrzysiekSetlak 23 sty 2010, o 18:15

Długo wahałem się, jak odpowiedzieć na tego posta.. Powiem nawet, że bałem się momentu, kiedy w końcu będę musiał to z siebie wydusić :P Moim zdaniem najbardziej "Satrianiowa" jest solówka w "The Extremist", sporo się w niej dzieje interesujących rzeczy i jak ktoś mi powie "Satriani", to własnie tę solówkę od razu kojarzę z wymienionym nazwiskiem :)
KrzysiekSetlak


Posty: 102
Dołączył(a): 22 gru 2009, o 18:29

Re: Satriani - ciekawe solówki

Postprzez Roman Tyczny 18 sie 2011, o 00:39

Ok! W takim razie jako niespecjalizujący się w Santrianim odpowiem, że nie tyle może flagową solówką, a raczej flagowym utworem, który nawet nie pojawił się w obszernym spisie Krzyśka :) jest: "Always with me, always with you ". Chyba obowiązkowa pozycja dla każdego maniaka gitary elektrycznej:D

Jako załącznik ponad czasowy klip w którym Joe maił jeszcze bujną grzywę ;P

http://www.youtube.com/watch?v=F4fPv450OYM
Roman Tyczny


Posty: 282
Dołączył(a): 26 gru 2009, o 23:53

Re: Satriani - ciekawe solówki

Postprzez UtharQ 11 wrz 2011, o 16:25

Ja pamiętam jak na którejś lekcji Ernest pokazał mi Circles(http://www.youtube.com/watch?v=gsI7ByGwIuCirclesE) i od tej pory Satriani kojarzy mi się z tą solówką.
Avatar użytkownika
UtharQ


Posty: 16
Dołączył(a): 28 mar 2011, o 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Satriani - ciekawe solówki

Postprzez Roman Tyczny 4 gru 2011, o 14:31

To co prawda nie jest ciekawa solówka, ale zobaczcie jak sobie panowie grają i śpiewają :D

http://www.youtube.com/watch?v=0TyilfAgIHY

Ten gość to naprawdę Satriani, a nie żaden Bob Dylan :)
Roman Tyczny


Posty: 282
Dołączył(a): 26 gru 2009, o 23:53


Powrót do Inspiracje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Webdesign